Droga
Nie szukam kościoła jako organizacji . Szukam wspólnoty uczniów Jezusa. Szukam tych co żyją czystą Ewangelią, Szukam tych co niosą słowo i swoim życiem dają mu świadectwo.
Szukając z tęsknoty za bliskością zostałem odnaleziony. Szukając wspólnoty z człowiekiem odnalazłem wspólnotę z Bogiem.
Słowo jest drogą do Boga. Bóg wypowiadając słowa nie dzieli się z nami tylko nas stwarza. Droga nie polega na studiowaniu słowa tylko wierzeniu mu. Wiara nie polega na ślepym zaufaniu tylko doświadczaniu. Syn marnotrawny wraca do Ojca dopiero gdy wie czyim jest synem. Dobrowolnie wszedł w ogień oczyszczenia z tego co nie jest wolą Boga. Wychodzi spod sądu bo to słowo sądzi. Skoro go przyjęło to wyrok już zapadł.
Ślepy zaułek
Po tym jak doświadczyłem obecności Boga. Zacząłem go szukać u ludzi. Widziałem Go tak wyraźnie że przesłaniał mi prawdę o człowieku. Dobroć i życzliwość ludzi przesłoniła mi prawdę o ich wspólnotach. Piękne hasła wspólnot przesłoniły mi prawdę o paskudnej naturze instytucji. Wszystko to przesłoniło mi prawdę słowa. Bez niej zamiast przybliżyć się do Boga zacząłem się od niego oddalać.
Zajęło mi sporo czasu by zrozumieć że Kościół Katolicki jest dokładnie tym co jego nazwa wskazuje. Powszechną religią Rzymu. Nie jest zgodny z tym czego wymaga od człowieka Bóg i nie jest zgodny z ewangelią. Nie ma w nim zgodności Mojżesza, a co ważniejsze dla mnie jako syna okrada winnicę mojego Ojca obnosząc zwłoki mojego brata.
W świetle samej Ewangelii— bez komentarzy ludzkich i tradycji kościelnych — powyższe elementy są sprzeczne z literalnymi słowami Jezusa i nakazami Boga Ojca. To nie znaczy, że wszyscy katolicy są potępieni — wielu z nich żyje w dobrej wierze. Jednak system instytucjonalny i jego nauczanie wymagają konfrontacji z Ewangelią, która jest jedynym ostatecznym autorytetem. W świetle samej Biblii — bez komentarzy ludzkich i tradycji kościelnych — powyższe elementy są sprzeczne z literalnymi słowami Jezusa i nakazami Boga Ojca. System instytucjonalny i jego nauczanie wymagają konfrontacji z Ewangelią, która jest jedynym ostatecznym autorytetem w sprawach wiary. Choć wielu tych którzy nazywają się doktorami kościoła nie przeszkadza że ich nauki nazwane tradycją kościoła są sprzeczne z jego źródłem jakim jest ewangelia.
10 grzechów Katolickich
1.
„Nikogo też na ziemi nie nazywajcie waszym ojcem; jeden bowiem jest wasz Ojciec, który jest w niebie.”
(Mateusza 23:9)
Uzasadnienie:
Katolicy nazywają kapłanów „ojcami duchowymi”, czego Bóg bezpośrednio zakazuje. Instytucji przewodzi “ojciec święty”
2.
„A gdy się modlicie, nie powtarzajcie w kółko tych samych słów jak poganie.” (Mateusza 6:7)
Uzasadnienie:
Różańce i litanie w katolicyzmie polegają na wielokrotnym powtarzaniu tych samych formuł.
3.
„Kiedy pościcie, nie bądźcie smętni jak obłudnicy, bo oni przybierają ponury wygląd, aby ludziom pokazać, że poszczą.” (Mateusza 6:16)
Uzasadnienie:
Publiczne obnoszenie się z postami, procesje i obrzędy.
4.
„A wy nie pozwalajcie się nazywać Rabbi, bo jeden jest wasz Nauczyciel – Chrystus.” (Mateusza 23:8)
Uzasadnienie:
Katolickie tytuły „doktor Kościoła”, „mistrz duchowy” czy „nauczyciel wiary” przypisują ludziom autorytet, który Jezus przypisał wyłącznie sobie.
5.
„Jeśli kto nie narodzi się z góry, nie może ujrzeć Królestwa Bożego.” (Jana 3:3)
Uzasadnienie:
Katolicyzm naucza, że chrzest niemowląt zapewnia zbawienie, choć Jezus mówi o duchowym, świadomym narodzeniu się z góry.
6.
„Słowo, które powiedziałem, będzie go sądzić w dniu ostatecznym.” (Jana 12:48)
Uzasadnienie:
Kościół katolicki uznaje również tradycję i magisterium za autorytety równorzędne Pismu, co sprzeczne jest z wyłączną rolą słów Jezusa.
7.
„Bo kto czyni wolę mego Ojca, który jest w niebie, ten jest moim bratem i siostrą, i matką.” (Mateusza 12:50)
Uzasadnienie:
Kult Maryi jako „Matki Boga” i „Pośredniczki łask” nadaje jej rolę, której Bóg nie potwierdził – wyraźnie uzależniając duchowe pokrewieństwo od posłuszeństwa Bogu.
8.
„Lecz biada wam, uczeni w Piśmie i faryzeusze, obłudnicy, bo zamykacie Królestwo Niebios przed ludźmi.” (Mateusza 23:13)
Uzasadnienie:
Instytucjonalna kontrola dostępu do sakramentów przez hierarchię katolicką odciąga ludzi od Boga
9.
„Nie sądźcie, abyście nie byli sądzeni.” (Mateusza 7:1)
Uzasadnienie:
Katolickie ekskomuniki, sądy kościelne i potępienia innych wyznań mogą przeczyć nakazowi niesądzenia.
10.
„Ale wy nie tak; lecz kto jest największy pośród was, niech będzie jak najmniejszy, a przełożony jak sługa.” (Łukasza 22:26)
Uzasadnienie:
Tytuły takie jak „Wasza Eminencjo”, „Ojciec Święty” czy „Wikariusz Chrystusa” zaprzeczają duchowi służby i pokory,
Wszystkie religie istniały.
Wszystkie mówiły: „Bóg jest”.
Ale żadna Go nie znała.
Bo gdyby znała, drżałaby z bojaźni Bożej —
a bojaźń Pana jest początkiem mądrości (Psalm 111:10).
Jedne milczały, inne przekręcały Słowo.
Lecz katolicyzm — mówił, że zna Boga… i publicznie z Niego kpił.
Papież w bieli — jak pierwszy jeździec.
Kardynałowie w czerwieni — jak drugi.
Księża w czerni — jak trzeci.
A gdy przyszedł czwarty, niósł ogień.
Nie przyszedł po to, by zabijać, ale by sądzić —
nie mieczem, lecz Słowem Ojca, które wypala wszystko, co nie Jego.
Katolicyzm jest najgorszy nie dlatego, że nie zna Boga,
lecz dlatego, że zna imię Jego i czyni Go urzędnikiem Rzymu.
Nie służy Ewangelii, lecz tronowi.
Nie broni prawdy, lecz władzy.
Nie prowadzi dusz, lecz je wiąże.
Dlatego sąd zaczyna się od domu, który twierdzi, że jest Boży,
a jest grabarzem proroków i kupcem zbawienia.
Katolicyzm jest cudzołożnicą która sprzedała Boga za srebrniki i dalej kupczy jego słowem. Jest matką która zrodziła wszystkich nazywających się chrześcijanami a czczących Rzym i cesarza mającego czelność nazywać się ojcem świętym.
Wnioski:
Katolicyzm jest religią Rzymu.
Od czasów Konstantyna Ewangelia została wciągnięta w struktury władzy politycznej. Za Teodozjusza i Justyniana doszło do ostatecznego ustanowienia katolicyzmu jako instytucji sprzecznej z podstawowymi wartościami ewangelicznymi. Władza cesarzy rzymskich, ich polityka wobec Kościoła, oraz ich interpretacja prawa i religii były fundamentalnie sprzeczne z pierwotnym duchem Ewangelii Jezusa Chrystusa.
Prawo rzymskie nie jest zgodne z duchem Ewangelii. Jego zaadoptowanie przez Kościół nastąpiło ze względów praktycznych, politycznych i ekonomicznych, a nie z powodu zgodności duchowej. W wyniku tego procesu doszło do utracenia radykalnej prostoty Ewangelii, a Kościół stał się potężną instytucją, która zaczęła przypominać raczej Cesarstwo Rzymskie niż pierwotną wspólnotę Jezusa.
Katechizm Kościoła Katolickiego nie pozwala realizować autentycznej ewangelicznej miłości, przebaczenia i miłosierdzia, ponieważ liczne niezgodności strukturalne oraz instytucjonalne powodują, że Ewangelia zostaje w praktyce podporządkowana strukturze prawnej i hierarchicznej, która nie jest zgodna z wolą Boga wyrażoną w Ewangelii.
Kościół katolicki posługuje się nazwą „chrześcijaństwa” i „apostolstwa” bezprawnie, ponieważ jego praktyczne działania od ponad 1500 lat są sprzeczne z istotą Ewangelii i wzorem apostolskim.
Kościół katolicki, posługując się dogmatami, rytuałami oraz kultami świętych, Maryi oraz Jezusa jako Boga, działa sprzecznie z prawdą Ewangelii i tym samym nie może być logicznie uznany za instytucję prawdziwie chrześcijańską.
Dogmaty, rytuały i kulty Kościoła katolickiego wykazują bardzo silne podobieństwo (często niemal identyczne) do politeistycznych religii starożytnego świata (rzymskich, greckich, egipskich).
Kościół katolicki, pod względem dogmatów, kultów i rytuałów, nie reprezentuje Ewangelii Jezusa, lecz kontynuuje tradycje religii politeistycznych starożytnego świata.
Ślepy zaułek
Szukając innej ludzkiej wspólnoty trafiłem do Kościołów zielonoświątkowych . W świetle samej Ewangelii i nakazów Boga zawartych w Piśmie Świętym, a nie teologii czy ludzkich interpretacji, można wskazać kilka potencjalnie niezgodnych elementów. Zielonoświątkowcy mają wiele zgodności z Ewangelią (np. nacisk na osobistą relację z Jezusem, chrzest w Duchu Świętym, modlitwę, ewangelizację), ale istnieją również punkty wymagające biblijnej korekty.
Wymaganie mówienia językami jako znaku Ducha
Słowo:
„Po ich owocach poznacie ich.”
(Mateusz 7:16)
„Nie każdy, kto mi mówi: Panie, Panie, wejdzie do królestwa niebieskiego, lecz ten, kto pełni wolę mojego Ojca.”
(Mateusz 7:21)
Uzasadnienie:
Zielonoświątkowe grupy często utożsamiają posiadanie Ducha z manifestacjami (językami), tymczasem Jezus nie mówi ani razu, że duchowość poznaje się po znakach czy językach — tylko po owocach i pełnieniu woli Ojca.
Szukanie cudów i znaków jako potwierdzenia wiary
Słowo:
„Ród zły i cudzołożny domaga się znaku, ale znak nie będzie mu dany…”
(Mateusz 12:39)
„Wielu powie mi w owym dniu: Panie, Panie, czy nie prorokowaliśmy w twoim imieniu i nie wyrzucaliśmy demonów (…) A wtedy im powiem: Nigdy was nie znałem…”
(Mateusz 7:22–23)
Uzasadnienie:
Ruch zielonoświątkowy w wielu miejscach kładzie silny nacisk na cuda, uzdrowienia i „manifestacje Ducha”, choć Jezus wyraźnie ostrzegał przed uzależnieniem wiary od znaków. Zgodnie z Nim: znaki nie są dowodem znajomości Boga.
Zamieszanie i chaos w zgromadzeniach
Słowo:
„A ty, gdy się modlisz, wejdź do swojego pokoju, zamknij drzwi i módl się do swego Ojca, który jest w ukryciu…”
(Mateusz 6:6)
„Na modlitwie nie bądźcie gadatliwi jak poganie, bo im się wydaje, że przez swoje wielomówstwo będą wysłuchani.”
(Mateusz 6:7)
Uzasadnienie:
Wielu zielonoświątkowców organizuje modlitwy głośne, publiczne, z krzykami, „w językach”, zbiorowe prorokowanie – co często przypomina wielomówstwo i pokaz, przed którym Jezus przestrzegał. Modlitwa ma być cicha, ukryta i osobista.
Autorytet ludzi w miejsce pokory
Słowo:
„A wy nie pozwalajcie się nazywać Rabbi, bo jeden jest wasz Nauczyciel — Chrystus, a wy wszyscy jesteście braćmi.”
(Mateusz 23:8)
„Kto się wywyższa, będzie poniżony.”
(Mateusz 23:12)
Uzasadnienie:
Choć wiele wspólnot zielonoświątkowych nie ma struktur hierarchicznych jak katolicy, w praktyce liderzy prorocy czy pastorzy często są traktowani z kultem osoby, jako „namaszczeni”. Jezus naucza równości braterskiej i pokory — nie dominacji liderów.
„Prorokowanie” jako norma i dowód bliskości z Bogiem
Słowo:
„Wielu powie mi w owym dniu: (…) prorokowaliśmy w Twoim imieniu (…) A wtedy im powiem: Nigdy was nie znałem.”
(Mateusz 7:22–23)
Uzasadnienie:
Zielonoświątkowe wspólnoty często promują prorokowanie jako coś powszechnego i pozytywnego. Jezus zaś ostrzega, że nawet prorocy, którzy czynią cuda, mogą zostać odrzuceni, jeśli nie znają Boga naprawdę i nie pełnią Jego woli.
Skupienie na Duchu i Jezusie, a nie na słowie i Ojcu do którego słowo należy
Słowo:
„Jeśli będziecie trwać w moim słowie, naprawdę jesteście moimi uczniami.”
(Jan 8:31)
„Kto mnie miłuje, będzie zachowywał moje słowo.”
(Jan 14:23)
Uzasadnienie:
Wielu zielonoświątkowców bardziej skupia się na Duchu Świętym niż na słowach Jezusa, traktując Go jako „doświadczenie mocy” lub „objawienie”, nie zaś Ducha prawdy, który przypomina wszystko, co powiedział Jezus (por. Jan 14:26).
Wykrzywienie pojęcia błogosławieństwa
Słowo:
„Błogosławieni ubodzy w duchu… błogosławieni, którzy płaczą… błogosławieni, którzy są prześladowani…”
(Mateusz 5:3–10)
Uzasadnienie:
W wielu zielonoświątkowych kazaniach „błogosławieństwo” jest utożsamiane ze zdrowiem, powodzeniem, sukcesem i emocjonalną euforią — tymczasem Jezus nazywa błogosławionymi cierpiących, pokornych, prześladowanych i czystych w sercu.
Nawrócenie
Doświadczyłem tych dwóch „kościołów” i zdałem sobie sprawę że żadna instytucja czy ludzka tradycja nie przybliża mnie do Boga. Wręcz przeciwnie oddalają mnie od niego. Nic dziwnego bo samo słowo mówi o tym wprost:
„Dobrze prorokował o was Izajasz, obłudnicy, jak jest napisane: Ten lud czci mnie wargami, ale ich serce daleko jest ode mnie. Lecz na próżno mnie czczą, ucząc nauk, które są przykazaniami ludzkimi. Opuściliście bowiem przykazanie Boże, a trzymacie się tradycji ludzkiej […]”
(Marka 7:6–8, UBG
Katolicy mówią pismo i tradycja wyznając tradycję która nie pochodzi z pisma i nie jest zgodna z jego duchem. Protestanci mówią tylko pismo – kultywując tradycję niezgodną z pismem i jego duchem.
Zrozumiałem że relacja z Bogiem jest relacją osobistą. Jest wzięciem pełnej odpowiedzialności za tą relację. Bez protestanckich odklejonych od ewangelii założeń że wystarczy uwierzyć w zbawienie by być zbawionym, To jest prawda tyle, że za wiarą idą jej owoce. Jeśli nie ma owoców to wiara jest jedynie kłamstwem. Nie jest ważne czy okłamujemy siebie czy innych ludzi. Kłamstwo jest kłamstwem, a mój Bóg jest Bogiem prawdy. To on decyduje komu otwiera drzwi do królestwa, nikt tam nie wchodzi gwałtem.
Fałsz
Czy Bóg ma spełniać naszą wolę? Czy Bóg jest na obraz człowieka? Zielonoświątkowy kościół nie bardzo się różni od ezoterycznego new age w otoczce biblijnej. Nie bardzo też się różni od katolicyzmu. Tyle że jest młodszy i bardziej na czasie. Księża są pastorami. Msze koncertami. Bóg jest dziecięcą miłością, która kocha wszystkich którzy mówią mu miłe rzeczy.
Prawda
Nie ma tu przestrzeni dla Boga. Bóg jest miłosiernym i uczciwym sędzią. Każdego ocenia wobec jego serca. Każdego indywidualnie. Bóg jest cierpliwy, ale też sprawiedliwy. Jego łaska jest wielka, ale nie tania. On daje znaki, cuda, dotyka serc – lecz kto doświadczy Jego mocy, a się nie nawraca już jest osądzony.
Najstraszniejszy los jest dla tych, którzy modlili się do niego i ich modlitwy zostały wysłuchane. Dla tych którzy świadomie przyjęli chrzest i wyznali wiarę. Dla tych którzy czytali Jego słowo i wybrali je ignorować.
Nawrócenie jest zmianą sposobu myślenia. Działałem błędnie nie znając słowa Boga. Teraz znam Jego wolę która przemienia. Nie jest ważne czy inni ludzie to uznają czy nie. Ważne jest że Bóg to widzi. Tych których wprowadziłem w błąd będąc w ciemności przepraszam. Teraz nie mówię -wierzcie mi. Mówię czytajcie słowo. Nie mówię – ufajcie człowiekowi. Mówię sprawdź czy to co mówię jest prawdą. Zweryfikuj. Szukaj. Odkrywaj. Odrzuć co ludzkie. Znajdź Boga. Ufaj Bogu.
